Wojciech Jagielski w końcu napisał długo oczekiwaną książkę o RPA. „Wypalanie traw” to opowieść o końcu apartheidu. Końcu widzianym nie z lotu ptaka, ale...
Historia, zmiany obyczajowe, walące się kolejne mury – to te rzeczy, o których w imię brzydkiego obyczaju mówi się patetycznie albo tylko w kontekście...
Ostatnio na piedestał debat nad kondycją polskiego kina wyniesiona została tak zwana Wiosna Krytyków, którą zainicjował jeden z najbardziej znanych krytyków filmowych w kraju nad Wisłą – Tomasz Raczek.
Polsce, jako chyba jedynemu krajowi, udało się wytworzyć dwie jakości w teatrze – polską i niepolską, bo europejską, i z obu uczynić swój znak firmowy.
Wyobraźmy sobie precyzyjnie ułożone kostki domina z napisami typu: miłość, prawda, rodzina, dom, ojciec, rodzeństwo, troska…, które przybrały kształt kręgosłupa.
Boję się słów „mieszczański” i „mieszczaństwo”. Sugerują szufladkowanie postaw bez względu na okoliczności; poza tym – jakie mam prawo, wypowiadając to słowo, oceniać osobę czy sytuację?